piątek, 27 czerwca 2014

Drogie życie

Książki Munro to dla mnie książki uświadomień. Znowu lustra. Dziesięć.

Tym razem w innym kształcie i widzi się co innego. W innej ostrości. Tym razem międzyludzkość, ta najważniejsza.

I jeszcze dodatek - mała Alice. W domu na końcu długiej drogi, taka prawdziwa. I do pokojarzenia z jednym z opowiadań z Tańca szczęśliwych cieni.

18 czerwca 2014
Zdjęcie okładki pochodzi ze strony Wydawnictwa Literackiego.

5 komentarzy:

  1. witaj :) dodałam Cię do listy uczestników wyzwania Klucznik. zgłoszenia proszę byś pozostawiła pod postem głównym wyzwania - te zaległe i te obecne :) zawsze pod postem głównym z wyszczególnieniem co za jaki miesiąc i za jaki klucznik :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam problem z Munro, ale raczej logistyczny - tyle jej książek wydano na raz, że właściwie nie sposób tego ogarnąć, nie lubię takich lawin, tracę orientację co z czym i w jakiej kolejności. A pamiętam jak chciałam czytać Munro, a żadnej książki nie można było dostać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ się cieszę, ze dokładnie ten tom idzie do mnie pocztą. A może już doszedł i czeka na mnie w domu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I słusznie, bardzo dobry na lipiec. :)

      Usuń
  4. A ja mam to na czytniku i ciągle odkładam na później. Na razie czytałam tylko "Za kogo ty się uważasz". Pora odnowić znajomość z noblistką :)

    OdpowiedzUsuń