poniedziałek, 21 lipca 2014

Przepiórki w płatkach róży

Dzisiaj też powstają baśnie, przepiękne baśnie o miłości. Tylko już nie ma księżniczek ani połowy królestwa, ale ciągle są konwenanse i ciągle stają na drodze.

Trzeba to czytać jak meksykańską baśń, baśń z naszej rzeczywistości, chociaż zaprawioną magią. Baśń o młodej, zakochanej dziewczynie, o złej - choć z pewnością kochającej - matce i o uczuciu, które mąci wszystkim w głowach.

I trochę poważniej: baśń o walce o siebie, o meksykańskiej codzienności, trochę o życiu podczas rewolucji (coś jak Mo Yan) i trochę o wartościach.

Baśń dla dziewczynek. Baśń dla kobiet. I może trochę za bardzo widać, że to takie czytadełko, ale wystarczy pamiętać, że to tylko baśń - i wszystko się dobrze skończy.

30 czerwca 2014
Zdjęcie okładki pochodzi ze strony wydawnictwa Znak.

2 komentarze:

  1. Oooo, "Przepiórki"! Jedyne czytadło, które kocham z całego serca;) I nawet troszeczkę realizmem magicznym pachnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest urocze. A czytałaś może "Malinche"?

      Usuń