wtorek, 1 października 2013

Koniec wakacji

Koniec wakacji oznacza dla mnie dwie rzeczy.
Po pierwsze wracam na studia (ukochane) i z tym wiąże się pierwszy plan - dobrze by było przeczytać jakieś książki naukowe. Najlepiej kilka. Albo chociaż jedną w semestrze. Dobrze by było.
A po drugie zaczyna mi się kolejny rok życia i z tym wiąże się drugi plan - żeby w pełni docenić cudowność tego roku chcę wynotować 365 przyjemności, po jednej na każdy dzień.

No i - mamy już porządną jesień. ©

Ach, i jeszcze - przez wakacje przeczytałam 23 książki. Ogromna ilość.

Zdjęcie pochodzi ze strony weheartit.com .

5 komentarzy:

  1. Codziennie zrób coś po raz pierwszy lub ostatni, u mnie działa idealnie jako mała, niezobowiązująca przyjemność. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 23 książki... Gratuluję! U mnie zdecydowanie gorzej... Bardzo mało książek przeczytałam w te wakacje.
    Powodzenia na studiach. Przyjemnej nauki. :) Ja już od pierwszego września w szkole siedzę. I jak tu znaleźć czas na czytanie książek... Jest ciężko.

    OdpowiedzUsuń
  3. 23 książki? Wow! Gratuluję. :)

    OdpowiedzUsuń